Jak w ciągu jednego dnia przenieść firmę z Polski do USA i stać się amerykańskim przedsiębiorcą?

Opublikowano: 21.02.2017 r.

Autor: Robert Stiller

W sytuacji radykalnego pogorszenia warunków prowadzenia biznesu w Polsce, wzrostu kosztów i jeszcze większego wzrostu ryzyka, należy rozważyć przeniesienie firmy za granicę.

Jeśli myślisz, że to mrzonki bądź rozwiązanie dla bogatych przedsiębiorców to się mylisz.

Za spółką Delaware stoi siła USA

Zacznijmy od tego, że nikt nie zmusza Cię do prowadzenia firmy w Polsce, nawet jeśli Polska to Twój główny obszar działania.
W sytuacji radykalnego pogorszenia warunków prowadzenia biznesu w Polsce, wzrostu kosztów i jeszcze większego wzrostu ryzyka, należy rozważyć przeniesienie firmy za granicę.

I przedsiębiorcy, również mali, robią to masowo. Wybierają Czechy, Słowację, Litwę czy Wielka Brytanię.

Jednak żadna z tych lokalizacji nie oferuje tak korzystnych warunków prowadzenia biznesu jak stan Delaware w USA.

Dlaczego?

Jako jedyne z wymienionych miejsc oferuje możliwość prowadzenia osobistej działalności gospodarczej z zagwarantowaną, jak w spółce z o.o., ograniczoną odpowiedzialnością.
Bo konstrukcja spółki LLC to nic innego jak połączenie działalności prowadzonej osobiście z cechami spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Oznacza to, że koszty stałe związane z obsługą administracyjna biznesu są bardzo niskie.
Spółka taka jest podmiotem prawa stanu Delaware. Nie podlega zatem przepisom kodeksu pracy, obowiązkom sprawozdawczym wobec polskich urzędów, w tym nowo nałożonym, niezwykle dotkliwym takim jak np. jednolity plik kontrolny czy permanentna inwigilacja rachunków bankowych.

Spółka nie musi być podatnikiem VAT, nie musi odprowadzać comiesięcznych zaliczek na podatek dochodowy. Z uzyskanego zysku przedsiębiorca rozlicza się na zasadach ogólnych w corocznym PIT. Nie jest obciążana składkami ZUS. Nie ma obowiązku obliczania składek ZUS i podatków od wypłacanych wynagrodzeń a także ich raportowania. Nie ma obowiązku prowadzenia dokumentacji księgowej zgodnej z polskimi przepisami.
Jednocześnie, jako spółka transparentna podatkowo, zasadniczo wyłączona jest z opodatkowania w USA.

Jednocześnie spółka może być takim samym podmiotem obrotu gospodarczego w Polsce jak każda polska firma. Może sprzedawać, kupować, startować w przetargach, mieć rachunek w polskim lub zagranicznym banku, zostać podatnikiem europejskiego VAT, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Skoro tyle zaoszczędziliśmy w tym miejscu, to ile trzeba wydać na utrzymanie w pełni funkcjonalnej firmy, z fizyczną siedzibą w USA?
Odpowiadam: 1.000 USD plus 300 USD podatku na rzecz stanu Delaware.
Miesięcznie? Nie! Rocznie!
W tej kwocie Cissarz Consulting Inc. zapewnia utrzymanie biura spółki wraz z obsługą korespondencji i spraw administracyjnych.
To mniej niż 500,- zł miesięcznie. Prawdopodobnie mniej niż płacisz swemu księgowemu. Dużo mniej niż składki, które odprowadzasz do ZUS, który żyje nadzieją, że umrzesz nim odbierzesz pierwszą emeryturę…
A w cenie dostajesz wolny czas, który dziś zabiera Ci urzędnik (US, ZUS, PIP itd.) oraz ograniczoną odpowiedzialność do wysokości wkładu kapitałowego, który wynosi…
No, ile?
Ano nic!
Spółka nie musi być w ogóle skapitalizowana.
Czy to wszystko da się zrobić w ciągu jednego dnia?
Tak. Cissarz Consulting Inc. doradza jak przenieść obecną firmę wraz z dobrodziejstwem inwentarza do USA (w ciągu jednego dnia) lub założyć zupełnie nową firmę. Również w ciągu jednego dnia.

Poczujesz się wolny jak nigdy.

Każdy dzień, w którym Twoja firma zarejestrowana jest w Polsce to wymierne straty.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Powiązane posty

Jak w ciągu jednego dnia przenieść firmę do USARozwiązanie, które wydaje się być abstrakcją, w najlepszym razie rozwiązaniem stosowanym przez duże korporacje, w rzeczywistości jest dostępne (...)
Kiedy Ronald Reagan zaprasza Twoją Firmę do AmerykiAmeryka to nieograniczone możliwości i raj dla przedsiębiorcy. Przynajmniej w porównaniu z polskim piekłem.
Wyjazd biznesowy do USA. Jaka wiza?O czym przedsiębiorca powinien pamiętać by nie popaść w konflikt z amerykańskim prawem imigracyjnym.